„pozostaję jako to, co JEST”

3 sie 2026

*** „Nie muszę nic osiągać! Nie muszę się starać! Pozwalam, by wszystko było dokładnie takie jakie jest 🙂

Zwracam uwagę do wnętrza. Oddech. Jestem świadkiem jego ruchu (…)

Zadaję teraz, w ciszy pytanie: – Czy jest coś, co muszę zrobić aby odkryć obecność?

To co rzeczywiste nie potrzebuje być zdobyte. Jest tu. Teraz. Takie jakie jest. To co nierzeczywiste, umysł uznał za prawdziwe. A więc – jedyne co potrzeba – to porzucić błędne przekonanie umysłu. Pozwalam, by wszystkie myśli, pragnienia i wysiłki uspokoiły się. Nie szukam niczego. Nie próbuję się zmieniać. Po prostu, cichutko – jestem/JESTEM..

Zauważam, jak umysł zwykle kieruje się na zewnątrz. Ku przedmiotom, wspomnieniom i emocjom. Teraz delikatnie odwracam jego kierunek. Niech umysł spojrzy do środka. Czuję, że w samym centrum mojego istnienia, istnieje Coś, co nie porusza się wraz z myślami. Coś, co jest ciche. Niezmienne. Zawsze obecne. Tło wszystkich zdarzeń. Pozostaję w tej ciszy. Nie chodzi o milczenie ust, czy brak pojawiających się myśli. Chodzi raczej o bezruch wewnętrzny. Ciszę, w której niczego nie szukam. Nie oceniam. Nie reaguję. Jedynie zauważam pojawiające się myśli, emocje, wspomnienia. Ale nie utożsamiam się z nimi. Nie wchodzę z nimi w interakcję. Po prostu łagodnie je zauważam jak przychodzą i odchodzą.

I w tej ciszy … objawia się świadomość, która zawsze tu była. To Ona widzi wszystkie te doświadczenia. To Ona teraz spisuje te słowa. To Ona, JA – je słyszy. Rozpoznaję Ją.

Zapytuję teraz łagodnie – Kim jestem? Nie próbuję odpowiedzieć słowami. Nie wyczekuję intelektualnej odpowiedzi. Zatrzymuję uwagę przed pojawieniem się odpowiedzi. To Co obserwuje przemijające myśli – Samo nie przemija. To moja najgłębsza natura. Nie osobowość lecz Czysta Obecność. To, że pragnę prawdy jest już łaską. To, że zwracam się do wnętrza – oznacza, że boskość działa we „mnie” i przeze „mnie”. Nie muszę czynić niczego więcej.

Po prostu trwam we wnętrzu. Moje szczere pragnienie poznania i wewnętrzna cisza są jednym i tym samym ruchem.

Spoglądam raz jeszcze – Kto jest sprawcą? Kto czyni? Kto decyduje? Kto słucha tych słów? Kto je spisuje? Kto czyta?

Zauważam, że sam pomysł – Ja działam! – pojawia się w świadomości. Gdy to widzę, poczucie oddzielonego, indywidualnego 'ja” rozpuszcza się. Nie ma już „tego”, kto mógłby działać. A mimo to wszystko dzieje się. samo. Naturalnie. Spontanicznie. Bez kontroli indywidualnego „ja”. To jest prawdziwa wolność, która zawsze była i jest obecna.

Dopóki istnieje poczucie oddzielenia, czyli „ja” działający, indywidualne „ja” – umysł wciąż będzie niespokojny. Lecz, kiedy zwraca się do wnętrza – odnajduje tam spokój – jak kropla, która wraca do oceanu. Czuję teraz ten powrót. Łagodny. Naturalny. Bez granic. Nie próbuję tego w żaden sposób zatrzymać. Pozwalam, by wszystko zwróciło się do milczenia.

W tej przestrzeni nie mam nic do zrobienia.

Nic do osiągnięcia.

Pozostaję jako to, co JEST.

Czyste.

Świadome.

Bez formy.” ***

*** Spisane z publikacji na kanale: „Tu i Teraz”.

Usiadłam do pisania, bo pod wpływem pewnego obrazu z filmu, zdecydowałam (podobnie jak postać), że napiszę list do małej Beatki. Tak, jakby była zwyczajnie dzieckiem, tylko nie moim. Dziecko w świecie. Wybrałam ze zdjęć, kilka takich z zamierzchłej przeszłości, na...

czytaj dalej

„Mimozami jesień się zaczyna…

…Złotawa krucha i miła.”Siedząc i patrząc na zbliżającą się jesień czuła, że to jej czas.  Nos chłonął zapach jabłek, śliwek oraz zielonych winogron. Stare odmiany, jak wspomnienie starych nadziei. Wielobarwne bukiety barw, smaków i zapachów. Koralowa jarzębina....

czytaj dalej

Już jestem świadoma

"Zanim pojawi się jakakolwiek myśl, zanim ukształtuje się jakiekolwiek uczucie, zanim dotrze do ciebie jakikolwiek dźwięk – ty już jesteś świadomy. Ta świadomość nie jest czymś, co tworzysz, osiągasz czy utrzymujesz dzięki wysiłkowi. Jest ona po prostu tym, czym...

czytaj dalej