Fundacja mojego imienia

8 maj 2025

Grupa fundacji mojego imienia nie będzie zbiorowym ego.
Ja, osoba, która ją tworzy nie mam potrzeby, aby poprzez nią określać swoją tożsamość.
Wyborem moim jest, aby odzwierciedlać przebudzoną świadomość. Nie będę już szukać formy, za pośrednictwem której mogłabym siebie określić.

Zniweczyć ludzkie ego blaskiem świadomości – to jedna z głównych barw mojej fundacji.
Zamysłem moim jest oświecona formacja skupiająca ludzi, którzy będąc czujni, skierują swoją uwagę do środka. Do spokoju, miłości i radości istnienia. I stamtąd będziemy patrzeć. Nasza wysoka świadomość pozwoli dostrzec ego, gdy się pojawi.
To fundacja Przemienionej. Wybieram miłość, radość i spokój. To stany istnienia, w których uczę się przebywać. To czyste przestrzenie inteligencji, kreatywności, istnienia.
Całe życie zajęło mi wdrapanie się na tę górę. Zaczynałam od wstydu, nienawiści, żalu, zazdrości i zatraceniu się w byciu krzywdzoną i w niepoczytalności swej krzywdzącą.
Krzywda.
Z całej kupy nieszczęścia, zbudowano nie tylko nazwisko, ale nieszczęśliwe „ja” .Uwierzyłam, że jestem właśnie tą zrodzoną z umysłu fikcją. Utożsamiłam się z moim bólem. Oto rdzeń mojego ego.
Jako łagodna, w swoim mniemaniu kobieta wytargiwałam wolność. Póki płakałam, wyłam z bólu i niemocy – byłam w iluzji.
Nie musisz przez to wszystko przechodzić.
Ja jestem przykładem na to, jak to jest z tym doznawaniem życia, przemianą.
Jestem ze swoją fundacja, żeby sobą dawać świadectwo, żeby nie bać się i dać susa w nieznane i zaryzykować utratę swojskiego, nieszczęśliwego „ja”.


„Masz odtąd uważać, żeby nie przysparzać już bólu”. E. Tolle.

Usiadłam do pisania, bo pod wpływem pewnego obrazu z filmu, zdecydowałam (podobnie jak postać), że napiszę list do małej Beatki. Tak, jakby była zwyczajnie dzieckiem, tylko nie moim. Dziecko w świecie. Wybrałam ze zdjęć, kilka takich z zamierzchłej przeszłości, na...

czytaj dalej

„Mimozami jesień się zaczyna…

…Złotawa krucha i miła.”Siedząc i patrząc na zbliżającą się jesień czuła, że to jej czas.  Nos chłonął zapach jabłek, śliwek oraz zielonych winogron. Stare odmiany, jak wspomnienie starych nadziei. Wielobarwne bukiety barw, smaków i zapachów. Koralowa jarzębina....

czytaj dalej

„pozostaję jako to, co JEST”

*** "Nie muszę nic osiągać! Nie muszę się starać! Pozwalam, by wszystko było dokładnie takie jakie jest 🙂 Zwracam uwagę do wnętrza. Oddech. Jestem świadkiem jego ruchu (…) Zadaję teraz, w ciszy pytanie: - Czy jest coś, co muszę zrobić aby odkryć obecność? To co...

czytaj dalej