Katastrofa

12 maj 2025

I zawaliło się.

-Jak żyć? Jak żyć? Co się dzieje? – sama siebie pytam.

„Cierpienie. Odruch, żeby naprawić, przegonić. Odruch, żeby coś zrobić. Ale to nie daje ulgi. To nie chce być przegonione, naprawione, ale usłyszane.”

-Przecież tyle wiem. Tak już było dobrze. Dlaczego jest teraz tak źle? – szamocące się myśli walą jedna po drugiej. Chodzę i jęczę. Pytam. Pukam. Informuję, że kiepsko się czuję. Czekam ulgi.
Kiedy jestem w programie, to jestem w niepoczytalności.
Ulgę natychmiastową dał ból zęba. Odwiódł moje myśli od „rozkminiania”.
Jednak, to nie koniec.

-I co mi to mówi o mnie?
Przyjrzałam się całej tej katastrofie. Ujrzałam emocje, schematy myślowe oraz całe programy (kamienie, napisy na ścianie, graffiti), których nie zauważałam wcześniej i jeszcze wcześniej.
Dopiero podczas dwu wyjazdów kilkoro ludzi objawiło się z darami. Do tego doszła informacja: nie tak. to nie tędy. Włącz łagodność, delikatność i utulenie …dla siebie głównie.

„Trudna emocja ma w sobie wołanie o obecność, nie o analizę, ale o czyste bycie z tym, co jest.”

Nazwałam to, co zobaczyłam. Namalowałam, utuliłam. Potrzebuję jeszcze chwilę, żeby opromienić w świetle, żeby stało się milionami iskierek. Dziś to zrobię.
Uczę się tego, że każdy, to ja. W rdzeniu, istnieniu jedni. Każdy, to ja. I tak przychodzi łagodność. Moje oczy patrzą łagodnością i tkliwością. Reszta, to rywalizacja ego. Innego u każdego. Ego to iluzja. Nie walczę. Każde ego jest schizofreniczne w sensie rozszczepienia osobowości. Żyję jeszcze i jeszcze wraz z mentalnym wizerunkiem samej siebie. Pojęciowego „ja”, z którym coś mnie łączy.
Ego potrzebuje nieświadomości, żeby przetrwać. Nie ma go w obecności.

-Nie było mnie tam, gdzie byłam. Byłam nieobecna! I tutaj wkroczyło ego. Ono było, żyło, analizowało, przeżywało, układało dialogi, porównywało się.


„Przemiana nie idzie wtedy, gdy próbujesz coś zmienić, ale gdy odpuszczasz i pozwalasz poczuć to co się pojawia bez komentowania.”

Zaczerpnięte od E.Tolle

„pozostaję jako to, co JEST”

"Nie muszę nic osiągać! Nie muszę się starać! Pozwalam, by wszystko było dokładnie takie jakie jest 🙂 Zwracam uwagę do wnętrza. Oddech. Jestem świadkiem jego ruchu (…) Zadaję teraz, w ciszy pytanie: - Czy jest coś, co muszę zrobić aby odkryć obecność? To co...

czytaj dalej

Już jestem świadoma

"Zanim pojawi się jakakolwiek myśl, zanim ukształtuje się jakiekolwiek uczucie, zanim dotrze do ciebie jakikolwiek dźwięk – ty już jesteś świadomy. Ta świadomość nie jest czymś, co tworzysz, osiągasz czy utrzymujesz dzięki wysiłkowi. Jest ona po prostu tym, czym...

czytaj dalej

Moja Prawda, mój zawód

Rozpoznanie mojej prawdziwej natury następuje przez Piękno. I to piękno nie jest cechą przedmiotu. To przebłysk czystej świadomości. "Od zawsze" obrazy, zapachy, muzyka, natura i kreacje ludzkie i nieludzkie budziły we mnie niemy zachwyt i "otwarcie", chłonięcie całą...

czytaj dalej