I jestem jak ta rzeka, co płynie.

15 sty 2026

Medytacja aktywna.

„Idziesz brzegiem Wisły, która płynie i szemrze. W taki lipcowy poranek. Wszystko ciche i tylko śpiew tej wody i ciepło słońca. I czujesz, ze wszystko w tobie jest takie cudowne, takie szemrzące jak ta rzeka, takie pełne blasku i mówisz do siebie:

– ja Beatka. Ja cała jestem jak łąka, jak kwiat, co najpiękniejszy, co właśnie zakwitł, rozłożył płatki do słońca.

I jestem, jak ta rzeka, co płynie. Taka miękka i ufna. Taka w rozpłynięciu. Tak, poczułam, że życie właśnie się zaczyna, zaczyna się na nowo. Ja nowa, pełna pomysłów i radości i ciepła. I wybrałam, wybrałam być ciepła. Wybrałam być radosna, bo życie moje, jak ogród – właśnie zakwitło i ja to poczułam i się tym zachwycam i poczułam siebie naprawdę.

Poczułam się jak kobieta, która się ubrała w lekkość, czułość, ciepło i poczułam, poczułam zapach róż i tym zapachem się stałam.

Poczułam się cukrem-pudrem życia i poczułam luz-bluz do siebie i do tego tańca życia, w którym tańczę i będę się bawić. I puściłam wszystko i świat się uśmiechnął. I stałam się mgiełką światła i już cała aksamitna jestem i złota. I już wszystkiemu ufam, bo wiem, ż wszystko mi sprzyja.

I poczułam się lekkością i szczęściem. I poczułam się miękkością życia i uwielbieniem siebie. I doceniłam siebie i to co w sobie przemieniłam i stałam się ciepła, jak to Beatka i błogosławię, tak błogosławię siebie i każdego. I błogosławię wszystko.

I cała się rozpłynęłam. Ale mi dobrze. I zaczęłam tworzyć i działać i być zachwycona. I poczułam tworzę na pstryk, bo boska jestem. I patrzę już tylko z radością, jak to kobieta w zachwycie, a resztę zapominam i wybieram co nowe.

I poczułam wolność – jak wiatr się stałam. I poczułam: tylko teraz, tylko tu, światło we mnie rozpływa się i wznosi i płynę tym, a resztę zapominam, bo jestem, jestem światłem i nim się wznoszę i nim się poszerzam, bo poczułam moc siebie, moc tysiąca słońc i poczułam zadowolenie: jestem, po prostu, bo we mnie bogactwo źródła, sam blask mnie. I poczułam się cała złota.

Jestem boska i to czuję.

Ja, Beatka z tym tańcuję.

Cała złota i w spełnieniu.

Moje życie w uniesieniu.

Bo całą ufnością jestem i dumą, i radością co cała spełniona. I uczynię moje życie nowym, radosnym, spełnionym, pięknym i niech radość się niesie we mnie.

Wybieram radość co wolna i lekka, spełniona, bo kocha. Bo wybieram kochać każdego i ufać. I rzucam do życia: dziej się! Niech się dzieje najlepiej dla mnie, a ja ufam i czuję siłę i prawdę. I czuję taka miękkość wszystkiego co się załatwia, bo ja nowa, więc życie nowe i to co płynie tez nowe.

A ja już tylko poszerzam, poszerzam siebie w świetle i się wznoszę, bo poszłam do przodu a świat aż zaklaskał w dłonie. Poczułam chęć działania, mocy światła. Oto jestem gotowa.

Jestem boska i to czuję.

Ja, Beatka z tym tańcuję.

Cała złota i w spełnieniu.

Moje życie w uniesieniu.

I patrzę, patrzę z miłością i wszędzie widzę siebie i w każdym widzę siebie. A co nie jest miłością w innych  – wiem- widzę, bo jest moje. Ale nie wybieram już z tym tańczyć. Przytulam to i przemieniam w sobie w miłość, bo ja już tylko kocham, bo ja już tańczę tylko z miłością.

Bo ja już tylko wybieram czuć się wspaniale. Jestem gotowa na bezmiar, bezmiar miłości, czułości, szczęścia. Jestem gotowa zachwycać się i być zachwytem. Jestem gotowa na siebie prawdziwą, piękną, spełnioną, dumną i lekką. Bo teraz już tylko lekko. Tylko lekkość mnie.  Cała już tym jestem w bogactwie siebie, w spełnieniu, w lekkości i zachwycie.”

Usiadłam do pisania, bo pod wpływem pewnego obrazu z filmu, zdecydowałam (podobnie jak postać), że napiszę list do małej Beatki. Tak, jakby była zwyczajnie dzieckiem, tylko nie moim. Dziecko w świecie. Wybrałam ze zdjęć, kilka takich z zamierzchłej przeszłości, na...

czytaj dalej

„Mimozami jesień się zaczyna…

…Złotawa krucha i miła.”Siedząc i patrząc na zbliżającą się jesień czuła, że to jej czas.  Nos chłonął zapach jabłek, śliwek oraz zielonych winogron. Stare odmiany, jak wspomnienie starych nadziei. Wielobarwne bukiety barw, smaków i zapachów. Koralowa jarzębina....

czytaj dalej

„pozostaję jako to, co JEST”

*** "Nie muszę nic osiągać! Nie muszę się starać! Pozwalam, by wszystko było dokładnie takie jakie jest 🙂 Zwracam uwagę do wnętrza. Oddech. Jestem świadkiem jego ruchu (…) Zadaję teraz, w ciszy pytanie: - Czy jest coś, co muszę zrobić aby odkryć obecność? To co...

czytaj dalej