Moja Prawda, mój zawód

28 lip 2026

Rozpoznanie mojej prawdziwej natury następuje przez Piękno. I to piękno nie jest cechą przedmiotu. To przebłysk czystej świadomości. „Od zawsze” obrazy, zapachy, muzyka, natura i kreacje ludzkie i nieludzkie budziły we mnie niemy zachwyt i „otwarcie”, chłonięcie całą sobą nieskończonego piękna. I raz – ostatnia miłość. I raz – szczęście – kiedy urodziła się moja córka. Kiedy coś taaak mnie zachwyca – mój umysł na tę chwilę milknie – a ja doświadczam własnej, nieograniczonej obecności.

I to się wydarzyło dzisiaj. Doświadczałam tego i napawałam się tym z pełną świadomością. Zrozumiałam, że twórca i kanał transmisji – to to.

Od dawna myślałam i myślałam nad tym co dalej robić i w ramach fundacji i co ważniejsze ” z samą sobą” . Miałam przeświadczenie, że mój potencjał (chociaż rano nie umiałam go jeszcze skonkretyzować) może służyć. Ale jaki on jest rodzajowo? Jak go wyrazić pasją i oddaniem twórcy. Jaką treść? Gdzie? Poprzez co?

Nie wystarczyło mi to, że lubię pisać, tworzyć. Czas znikał kiedy kiedyś pisałam. Niestety nie podczas zapisywania treści do tej Kroniki…:-( Chyba była to raczej praca kronikarza Opis etapów mozolnej, czasem niewdzięcznej wręcz podróży do Siebie. Pełnej błędów, ale cóż – tak to chyba jest najczęściej.

Droga do Świadomości! Ośmielę się napisać, że chyba widzę liliowy kwiatuszek wyrastający z wgłębienia pomiędzy szczytowymi kamieniami. Rośnie cichutko. Jest delikatny. Skończony w formie ale nieskończony w wyrazie. Zapowiada wieczną chwilę. Wyraźną, prostą. To Jest istniejące JESTEM. Zaznałam już co znaczy – jest Wszystko. Dzisiaj poczułam nieskończoność treści oraz ich bogactwo. Nie pamiętam, kiedy ostatnio TAM/TUTAJ byłam. Szerokość w ciele – szerokość miejsca, w którym jestem. Czysty, przejrzysty Umysł i Prawda otwierająca przede mną kolejne i kolejne drzwi.

I…?

Prawdziwa natura – bezgraniczna, wolna i nieograniczona ciasnymi ramami umysłu. Wszystko co było ściśnięte we mnie zaczynało puszczać – to był lek umysłu, który próbował dopasować „mnie” do ram, w które nigdy nie mogłam się zmieścić.

I…?

Potem ten płacz z trzewi, łkanie i okrągłe kamienie zaczęły wypadać mi z gardła. Coś jakby się otworzyło, puściło i zaczęło się uwalnianie. Eureka! Jakby korek puścił, albo stary pancerz zaczął pękać. Nie! Pękł Otworzyło się pod naporem Prawdy i Miłości do Piękna.

I tak nastał moment, w którym moja prawdziwa natura, Świadomość, rozpoznała samą siebie w Objawionym pomyśle na to życie.

Okazało się, że nie muszę niczego w sobie naprawiać ani uczyć nowych fachów – wystarczyło POZWOLIĆ sobie być tym, kim już jestem naprawdę! Mój zawód, to przedłużenie mojej miłości do Świadomość. A moim produktem jest: moja uwaga i zdolność zatrzymywania się przy cudzie.

Tworzenie nastroju, esencji i poetyckiej atmosfery. Tutaj tworzywem jest harmonijne łączenie form, obrazów, słów, zapachów i muzyki w czułą całość.

Co na końcu?- Dostęp do unikalnego świata estetycznego, nastroju, który pozwala innym przeżyć to samo „otwarcie”, którego ja doświadczałam tak często. Niemal co dzień.

Celowo, ale bez egzaltacji używam tutaj tylu wielkich liter

„pozostaję jako to, co JEST”

"Nie muszę nic osiągać! Nie muszę się starać! Pozwalam, by wszystko było dokładnie takie jakie jest 🙂 Zwracam uwagę do wnętrza. Oddech. Jestem świadkiem jego ruchu (…) Zadaję teraz, w ciszy pytanie: - Czy jest coś, co muszę zrobić aby odkryć obecność? To co...

czytaj dalej

Już jestem świadoma

"Zanim pojawi się jakakolwiek myśl, zanim ukształtuje się jakiekolwiek uczucie, zanim dotrze do ciebie jakikolwiek dźwięk – ty już jesteś świadomy. Ta świadomość nie jest czymś, co tworzysz, osiągasz czy utrzymujesz dzięki wysiłkowi. Jest ona po prostu tym, czym...

czytaj dalej

Czy to już?…

To czego szukałam od bardzo dawna, to skuteczny sposób na uwolnienie się od swoich przekonań, uwarunkowań, programów, schematów domowych, toksycznych ludzi, wad charakteru, żeby tylko zaznać jeszcze spokoju, kilku lat spokojnego życia bez cierpienia. Wierzyłam w to,...

czytaj dalej