Bez entuzjazmu…

19 kwi 2026

To co odkrywam podczas kwietnia 2026 jest (chyba) bardzo istotne, ale i bardzo trudne.

Być może jest to na temat przemian, które dzieją się obecnie generalnie a są związane z końcem starego porządku i pożegnaniem starego systemu? Może….

Piszę częściej, żeby sobie pomóc. Pisanie mnie wspiera oraz rozjaśnia moje postrzeganie. Staram się obserwować mysli i emocje i działać na bieżąco. jak nigdy dotąd.

Zaobserwowałam, że każdy z trzech, ostatnich wpisów kończy się smutnym podsumowaniem i wnioskiem o bezsensie przeszłości i chęcią pożegnania już tej przygody,

Tak. To fakt. W cichości serca jednak liczę na jakieś uwolnienie. Wybawiający przełom. Nie myślę, nie czuję, nie zamiaruję, że jak zrobię to i jeszcze to – wówczas… Jestem zmęczona i raczej nieco zawiedziona. Liczę na spokój.

Spodziewałam się spektakularnego p r z e b u d z e n i a. A w praktyce borykam się z nieumiejętnością bycia Obecną.

Rozczarował mnie też obraz tej historii, którą odegrało ego (gdy mnie nie było), bo czuję ją jako moją. Wiem, że to forma, ale cóż w tej chwili się z nią identyfikuję .

Pewnie liczyłam na to, że się jakoś płynnie zintegruje, a tutaj zobaczyłam jej oblicze, charakter i poczynania. I nie podobają mi się. Potwierdza to też, że wciąż jestem w fałszu. Bielmo zasłania widzenie. Nie wybrałam widzenia prawdy. Właśnie, zapomniałam o tym.

Myślałam, że przyjdzie już Dzień Wyzwolenia z ego, z programów. Bo ileż można? A na dobrą sprawę wypada powiedzieć, że gdybym zamiarowała zająć się dalej naprawianiem, uwalnianiem – trzeba by zacząć od początku. Nagminnie przypominają mi się teraz sytuacje z przeszłości gdy ktoś (z kim jeszcze coś mnie wiąże niestety) okropnie do mnie mówił lub mnie traktował. Ogrom tego.

Nie mam myśli samobójczych. Jednak trudno mi się myśli o jutrze. Czuję , co pozytywne olbrzymi spokój w tym smutku. Poddanie. Nie wiem czy o takim poddaniu pisał E. Tolle – moje jest z bezradności. Wcale nie wiem co miałabym jeszcze zrobić. Wybieram – spokój.

Bardzo potrzebuję zamknięcia tej książki. I jeśli jeszcze ma BYĆ, to otwarcia już nowej.

.

„pozostaję jako to, co JEST”

"Nie muszę nic osiągać! Nie muszę się starać! Pozwalam, by wszystko było dokładnie takie jakie jest 🙂 Zwracam uwagę do wnętrza. Oddech. Jestem świadkiem jego ruchu (…) Zadaję teraz, w ciszy pytanie: - Czy jest coś, co muszę zrobić aby odkryć obecność? To co...

czytaj dalej

Już jestem świadoma

"Zanim pojawi się jakakolwiek myśl, zanim ukształtuje się jakiekolwiek uczucie, zanim dotrze do ciebie jakikolwiek dźwięk – ty już jesteś świadomy. Ta świadomość nie jest czymś, co tworzysz, osiągasz czy utrzymujesz dzięki wysiłkowi. Jest ona po prostu tym, czym...

czytaj dalej

Moja Prawda, mój zawód

Rozpoznanie mojej prawdziwej natury następuje przez Piękno. I to piękno nie jest cechą przedmiotu. To przebłysk czystej świadomości. "Od zawsze" obrazy, zapachy, muzyka, natura i kreacje ludzkie i nieludzkie budziły we mnie niemy zachwyt i "otwarcie", chłonięcie całą...

czytaj dalej