Ciągle o zobaczeniu tego co fundamentalne we mnie

1 cze 2025

A ja wciąż o budulcu, kamieniu węgielnym…

Jeśli jest nieprzyjemnie, to znak, że pora (w moim życiu było wiele, niezauważonych znaków) poszukać TEGO w sobie i wprowadzić zmianę w sobie. Akceptacja i pokorne spojrzenie co mam w środku i dzięki temu mam szansę na rozpoczęcie przetwarzania, zmiany, zamiany tego na… Widzę, że jest mechanizm, są blokady i rozmontowuję to. W blokadach jest uwięzione całe mnóstwo energii światła, kreacji, miłości, radości…
Ja kogoś źle potraktowałam albo mnie ktoś (mam całą armię takich „ktosiów”) źle potraktował. I absolutnie dziś stwierdzam, że jeśli bolało, to na ten sam temat. Wielokrotnie i wciąż, i wciąż na ten sam temat!
Mój związek z Ksawerym i całą resztą różnych ‘K” zapowiadał się cudownie. Gładko, cudownie, jakbyśmy się znali sto lat! A potem koszmar, koszmarów. Bo to było o moich nieciągłościach, których nie zauważyłam. Potrzebie akceptacji, zobaczenia mnie, zachwytu mną, zaopiekowania, dawania uwagi, troszczenia się i traktowania z największym szacunkiem i w bezpieczeństwie. Beztroskie spędzanie czasu, we wspólnej, dziecięcej radości branej i dawanej, Życie w szczęśliwości. Wreszcie mała dziewczynka ma uroczą rodzinę, ma kochającego „rodzica”. Nadzieja na życie, w którym można bezpiecznie kochać, być otwartą, anielską, dającą, troszczącą się – bo wreszcie kliknęło i mam kogoś, z kim tak mogę. Wreszcie znalazłam! UUfff.
I co? I dupa!

Mój BRAK wybierał osoby, relacje, które mogły oddać tylko ten BRAK. Znowu to samo, ból, niesłuszne oskarżenia, krzywdzenie, odrzucanie, brak akceptacji, osłabianie i ZARZUTY! A ja przecież nic nie zrobiłam.
Teraz, kiedy to zapisuję, czuję łagodność pełną zrozumienia.
Uwalniając, widząc, oświetlając światłem WIEM, że nie o tym jest moje życie. Nie o rozmienianiu bólu, który manifestuje się tak, czy owak. Nie o budowaniu scenariusza na jutro w oparciu o bycie np. w dwu życiowych pułapkach, które odnoszą się do braku bezpieczeństwa i ochrony w moim dzieciństwie, czyli: porzucenie, oraz podejrzewanie odrzucenia i nadużycia i skrzywdzenia. Niepełnowartościowość i w wstyd. Skazanie na niepowodzenia. Podporządkowanie się. Bezwzględne standardy osobiste i hiperkrytycyzmu. Roszczenia i przekonanie o mojej wyjątkowości. Deprywacja emocjonalna. Podatność na zranienia i skrzywdzenia. Użalanie się nad sobą. Zależność. Izolacja społeczna. *


-Ponad 20 lat opisywałam szeroko dramatyczną wersję życia mojej tożsamości jako zwiktymizowanej, bitej, niekochanej, zdradzanej, niedocenianej, niezauważanej oraz tej, której nie należy się nic poza ostatnim miejscem i co bardzo ważne – niesłusznie oskarżanej. Ja to teraz, kurwa widzę i nie wybieram jako wewnętrzny mechanizm sterujący.

-Bo?

-Bo moje istnienie, mój czas tutaj jest o miłości, o wolności – bo mogę to przemienić w sobie i z automatu dla wielu. I wzrosnąć, wyrosnąć na tym mocą, kreatywnością, miłością, radością….
Wybieram, że moją drogą jest szlak górski, malowniczy zachwycający, który biegnie raz pachnącym lasem, raz kwietną łąką, albo po odsłoniętych skałach. I jest cudnie!
Mam zobaczyć, co przyszło i otulić miłością. Mam tę moc. Wybieram to zrobić. Źródło poszerza się przez doznawanie mną. Jestem prosta.
Idę o przodu wolna, z podniesioną głową, a świat pięknieje, bo ja patrzę.

„(…) W samym początku tego tematu już widać odpowiedź. Czerwiec `25 wymieni tematy.
Najważniejsze jest to, czego o sobie nie wiem i to mi przestrzeń pokaże. Wiem, że trzeba złapać to co się dzieję niepokojącego na zewnątrz z tym co jest w środku i złapać wspólny mianownik. To jest do zmiany we mnie. (…)”
Monika Rajska

*Opis pułapek zaczerpnięty z książki „Program zmiany sposobu życia” .

Przemieniłam dużo.

Bardzo dużo zrobiłam w ciągu ostatnich kilku lat. Pora docenić to działanie. Był to mozół. Każdego dnia coś mnie do tego popycha. Dziękuję, że to przeszłe bodźcowanie negatywne zamieniło się na łagodne. Tak wolę. Czuje, że o to chodzi. O przemianę. Nie o osiągnięcia w...

czytaj dalej

Puścić tę tożsamość człowieczą.

Puścić to co moja tożsamością. Mam takie marzenie. Puścić to co mnie nie wznosi. Czy da się w całości? Czy chcę w całości puścić całe ubranko beatki? Zakładając, że to programy, co je mam uwolnić i zamienić w światło istnienia – to tak. Wykonałam już ogrom pracy....

czytaj dalej

Uwierzyłam, że jestem oddzielona od energii wszechświata

Myślałam, że już dawno koniec analiz, odkryć. Nie jest tak. Każdego dnia coś przychodzi Jestem stworzona z  tworzywa czystej miłości i istnieję jako forma dzięki czystej miłości Bezwarunkowa miłość jest moim prawem pierworodztwa i nie muszę robić nic, żeby zasłużyć na...

czytaj dalej